UWAGA!

[X]

Zgłaszanie opinii do moderacji

Sprawa wygląda tak że skarga musi być złożona pisemnie osobiście. Czy to chodzi o czas, czy tez o przystanki. Jak nie ma papieru, sprawy tez nie ma. Oczywiście że pracownicy jeżdżą komunikacją miejską, a część jeździ samochodami. Kierowcy wiedzą na jakim przystanku kto wsiada i choćby powódź, a będą punktualnie i ostrożnie jechać. To że pojazd jedzie jak z burakami nie jest winą kierowcy tylko dróg i serwisowania. Przecież one trzymają się na sznurek i taśmę klejącą więc trochę zrozumienia dla kierowcy który musi się użerać przez całą zmianę z takim sprzętem. Za wcześnie przyjechał? Oczywiście że tak, punktualnie to kierujący musi być na punkcie kontrolnym, potem nikt go nie sprawdzi. Depnie gazu to będzie miał dłuższą przerwę po kółeczku na pętli. Skarga na szybszy przejazd nic nie pomoże, udowodnij że twój zegarek dobrze chodzi, a nawet jak się uprzesz, znajdziesz świadków i wspólnie pójdziecie do ZKM na rozmowę, pokiwają głową, przyjmą skargę, przeleją na papier i przekażą do przewoźnika, a co on z tym zrobi to jego sprawa. Co dp pracowników ZKM, to najporządniejszymi są znienawidzeni kontrolerzy. Jedyne stanowisko w tej firmie nie wymagające poparcia rodziny. Dostali się bez protekcji, odwalają najczarniejszą robotę i najmniej zarabiają. Cała reszta jest tak powiązana że każde święta mogliby razem spędzać.

Były związany ze sprawą

Anuluj