UWAGA!
[X]Zgłaszanie opinii do moderacji
Ja wziełam kota w październiku ze schroniska, naprawdę strasznie tam mają. Warto stamtąd wyrwac choć jednego, bo jak nie, to raczej chyba mają bilet w jedną stronę. Jedyne, co mi sie nie podobało, to to, ze Pani, kóra mi go sprzedawała, nie rozróżniała kotów. NOrmlanie nie wiedziała który jest który, powiedziała, że pani od kotów wyszła, a ona nie wie, grzebała w kartach 40 minut, wydzwaniała. , i nadal nie wiedziała. To jakaś masakra normalnie. Żadnych obrózek, żadnych chipów, a posobno psy mają chipy, ale chyba na koty żałują, nie rozumiem tego. To jak potem wiedza, np. kiedy powtórzyc któremu szczepienie, jak ich nie rozróżniają, naprawdę.