UWAGA!

[X]

Zgłaszanie opinii do moderacji

Do Pani Wlascicielki: Szkoda psa i wspolczucie dla Pani, bo pies jest wielkim przyjacielem, a szczegolnie taki, ktory 9 lat z wami mieszkal. Kocha sie go jak kazdego bliskiego. Ale wydaje mi sie ze najwieksze pretensje powinna Pani miec do malzonka, bo to on jest najbardziej winny calej sprawy. To przez niego pies nie zyje. Straz i policja musza robic swoje, czyli chronic dobytek ludzi i ich zdrowie. I tak tez robili tamtej nocy. Tu nie ma czasu na sciaganie weterynarzy i myslenie co tu zrobic, bo pies szczeka. Trzeba dzialac. Skad oni mogli wiedziec, ze nie pali sie cos znacznie wiekszego niz glupi garnek? Skad mogli wiedziec czy zaraz cos nie wybuchnie, np. jakas butla z gazem i skad mogli wiedziec ze pani pijany maz nie potrzebuje pomocy? Przeciez nie wiedzieli ze jest 'tylko' pijany, mogli przypuszczac ze np stracil przytomnosc, prawda? Niestety prawda jest taka, ze smierc pani psa jest wynikiem glupoty i pijanstwa pani meza i nic wiecej.

frankie furbo

Anuluj