UWAGA!
[X]Zgłaszanie opinii do moderacji
Pozdrawiam autora artykułu i bardzo cieszę się że w końcu ktoś głośno się odzywa na ten temat, moja mama miała trudną sytuację życiową sama wychowywała troje dzieci dorobiła się zadłużenia, została wyeksmitowana na ul Skrzydlatą, po wielu staraniach udało jej się dostać mieszkanie przy Mickiewicza ZBK dało mieszkanie pod warunkiem że wyremontuje je na własny koszt a był to lokal po spaleniu więc trzeba było zrobić praktycznie wszystko, obecnie jest na rencie, nie może się ubiegać nawet o wstawienie okien z urzędu bo podpisała papier( gdyby tego nie zrobiła nie przyznano by jej lokalu) w małym pokoiku jest tak zimno że w zeszłym roku zimą pomarzły kwiaty, szczytowa ściana jest cała spękana, proszę niech ktoś powie gdzie tu sprawiedliwość, na co przeznaczane sa pieniążki wpłacane przez lokatorów??