UWAGA!

[X]

Zgłaszanie opinii do moderacji

Ależ oczywiście, że najlepsze są psy z prestiżowych super hodowli, gdzie linia genetyczna jest ograniczona tak bardzo, że może te psy wyglądają idealnie, ale są za to bezdennie głupie. Taki pies najlepiej się sprawdzi w pracy z dziećmi. Ja nie jestem obrońcą pseudohodowli, bo dla mnie jakiekolwiek rozmnażanie żywych stworzeń dla zysku jest chorym nieporozumieniem, czy to w pseudohodowli czy w hodowli tzw. championów. Badanie przeprowadzone już wiele lat temu wykazały, że najbardziej inteligentne są zwykłe kundle z racji tego, że mają najbogatszą mieszankę genów. Sztuką jest natomiast umieć wyselekcjonować takiego psa z masy tych nieprzydatnych, bo prawdą jest, że nie każdy pies do takiej pracy się nadaje. Niemniej jeśli wybrać się potrafi, to później taki zwykły kundelek przebije wszelkie rasy uznane i "zatwierdzone" do pracy z osobami upośledzonymi w jakikolwiek sposób. Przecież widoczny na zdjęciu berneńczyk, też nie jest rasą popularną wśród psów pracujących z dziećmi, nie tak jest jego przeznaczenie użytkowe. A jednak się udało. Więc dlaczego nie zrobić tego z kundlem? Wystarczy chcieć. Ale jeśli dla kogoś warunkiem niezbędnym do przydatności w danej pracy jest rasowe i stwierdzone pochodzenie, bo później piesek się zwróci, jak go się przy okazji parę razy przez "przypadek" rozmnoży, no to często jest jak jest. Wtedy już nie można powiedzieć, że to szczeniaczki z pseudohodowli, bo przecież pochodzą w prostej linii od rodziców osiągających sukcesy w dogoterapii.

niedoceniane kundelki

Anuluj