UWAGA!

[X]

Zgłaszanie opinii do moderacji

Matti. Następnie pojawiły się dwa różowe słonie, jeden przeskakiwał przez drugiego klaskając tylnymi kończynami, był tam też Prezes który ubrany w zielony surdut i czapkę napoleona, pokrzykując raźnie z małpką kapucynką o kocim pysku na ramieniu, błogosławił wszystkim głupcom wokoło, i ty tam byłeś, jakże szczęśliwy i spełniony. Ahh, i w tym momencie się obudziłeś drogi przyjacielu, nie ma milicji spadającej z drzew, słoni, małpki i prezesa. To był tylko sen. Nie czytaj Faktu przed snem. Pozdro.

p.beatman

Anuluj