UWAGA!

[X]

Zgłaszanie opinii do moderacji

Zaniepokoiło mnie, że sunia ciągle dyszy. Początkowo myśleliśmy, że to zmiana otoczenia. Zabraliśmy ją w czasie mrozów, więc musiała się przyzwyczaić do nowych warunków. Z racji, że ten stan nadal trwał poszłyśmy do weterynarza. Osłuchowo było wszystko w porządku z płucami, więc musiałyśmy zrobić prześwietlenie. Na zdjęciach okazało się, że sunia ma powiększone serce, które uciska na przeponę i stąd ta duszność. Na razie nie będę podawać, który to weterynarz z racji, że chcę to jeszcze skonsultować z innym. Te wszystkie badania są dość kosztowne i nic dziwnego, że w schronisku nikt nie wiedział o jej chorobie. Po pierwsze nie ma tyle czasu aby aż tak obserwować jednego psa, który ogólnie czuje się dobrze a po drugie nie ma pieniędzy aby robić aż tak dokładne badania każdemu zwierzakowi.

gluchoj

Anuluj