UWAGA!
[X]Zgłaszanie opinii do moderacji
"Najlepsze" w multipleksach jest to, że decydując się na wyjście do kina w 90% przypadków mamy do wyboru amerykańską sieczkę dla tzw. masowego widza (ewentualnie polskie odpowiedniki), płacimy więcej za bilet (nie wspominając o kosmicznych marżach za napoje i przekąski), a w zamian otrzymujemy "gratis" pół godziny reklam. Mam wrażenie, że film jest już tylko dodatkiem do coli i popcornu. Wprawdzie ekran jest duży, a siedzenia wygodne - to fakt - ale odnowione kina studyjne (jak wspomniany Światowid) oferują teraz porównywalny komfort oglądania, podczas gdy sam repertuar jest bez porównania ciekawszy.
Łukasz23