UWAGA!
[X]Zgłaszanie opinii do moderacji
Na przedstawiony dzielnicowemu fakt znęcania się psychicznego nade mną i Dzieckiem usłyszałam: a może to pani się znęca nad Mężem?, odpowiedziałam, że właśnie dlatego proszę go o zbadanie sytuacji, by miał pewność, że tak się dzieje. Na to dzielnicowy odparł, że idzie na urlop, a przed nim to już mu się nie opłaca zajmować takimi sprawami. W rozmowie tej wykazałam również, że Mąz ma problem z narkotykami, na co dzielnicowy poradził mi: skopiować wszystkie kontakty z komórki Męża i przynieść mu oraz śledzić Męża i poinformować Policję, gdzie chodzi się zaopatrywać. Z taką radą i pomocą niestety nie można mieć nawet przeświadczenia, że jako ofiara ma się jakiekolwiek prawa.