UWAGA!
[X]Zgłaszanie opinii do moderacji
ludzie co roku to samo od gadania nic się nie zmieni mnie tez szlag trafia jak idę chodnikiem a paniusia przede mnąpsie gówno. to duży problem kup-kuje swojego pupila prosto na chodniku kazałabym jej to zebrać własnymi rekami ale ona udaje ze posprząta a jak ja mijam daje nogę a woreczek dyżuruje dalej w kieszeni i tak codziennie a kupa gnoju rośnie coraz większa może zamiast wycieczek do modrzewia po drodze wiadomo pies załatwi się gdzie popadnie i zrobi to zanim dojdzie do parku postawić im wychodek jak najbliżej domu czy nie lepiej było by postawić jakiś kolek kawałek kamyka zrobić kratkę ściekowa i problem byłby rozwiązany wszyscy z jednego bloku chodziliby w jedno miejsce blisko zsypu dobrze do utrzymania porządku od czasu do czasu można zrobić porządna dezynfekcje i problem zniknie masy gnoju gdzie popadnie ludziom dołożyć podatek od pupila i po sprawie ja bym to załatwiła w jeden miesiąca wy gadaniem wywołujecie tylko problem gówna trzeba to dać władzom spółdzielni na zebraniu a te ogródki co postawiła spółdzielnia to tylko strata naszych pieniędzy bo w tych przybytkach tylko wiatr hula i nic więcej. gówno to za duży problem bo co roku jak bumerang powraca albo jak bociany na wiosnę czyż niema głów mądrych aby ten problem rozwiaza ac raz na zawsze wiadomo ze pies idąc na spacer jak go przyciśnie jak człowieka zrobi gdzie doleci a nie będzie kilometr leciał ze sraczka do ogródka.