UWAGA!

[X]

Zgłaszanie opinii do moderacji

Ależ Pan Kulas ma rację. Zdjęcia satelitarne i lotnicze wielkoskalowe to inna bajka i do czego innego służą. Natomiast nam Elblążanom niezbędna jest inwentaryzacja zasobów, możliwości i zagrożeń w obrębie Elbląga, Zalewu Wiślanego, Wysoczyzny Elbląskiej i Kanału Elbląskiego wraz z dużym areałem Żuław. Już w latach siedemdziesiątych Amerykanie za pomocą satelitów (oczywiście wojskowych) wykonywali zdjęcia i przeprowadzali tz. analizę spektralną tych, że udostępniając częściowo materiał naszym władcom. A do tej pory takie instytucje jak Sanepid i wiele innych powołanych do oceny i działań w zakresie ochrony środowiska udają Niemca i zamyka akweny do kąpieli, nie ujawniając lub nie umiejąc znaleźć ewidentnych emitentów tych zanieczyszczeń. To tak jak z Urzędem Pracy - on nie jest od tego, aby szukać i pomagać ludziom znaleźć pracę - to wyższa forma istnienia, sama dla siebie. Wracając jednak do meritum sprawy - gdzie w jakimkolwiek medium pojawiła się wizualizacja zagrożeń i ich ewidentnych miejsc występowania????? Ocena takich zjawisk to podstawa do jakiegokolwiek inwestowania i właśnie tego typu inwentaryzacja jest nam nieodzowna w obecnej dobie.

MiejscowyAborygen

Anuluj