UWAGA!
[X]Zgłaszanie opinii do moderacji
Tyle jest suchego chleba w mieście. Trzeba go zebrać i wywieść na nie zamieszkałą Modrzewinę. Dziki go znajdą i nie będą przychodzić na osiedle. Na osiedlu nikt poważny nie będzie organizował polowań na dziki. Bo kto weźmie na siebie odpowiedzialność za nieszczęśliwy wypadek podczas polowania. Do rozwiązania tego problemu muszą się zabrać myśliwi. Tylko żadne koło łowieckie nie chce tu organizować polowań, bo to nie jego teren i nikt rozsądny nie będzie na siebie brał odpowiedzialności. Trzeba je jakoś wyłapać i wywieść do jakiejś zagrody.