UWAGA!
[X]Zgłaszanie opinii do moderacji
Nareszcie. .. Od początku zimy nosiłam się z zamiarem poruszenia tego tematu. Codziennie jestem zmuszona jeżdzic dwudziestką. Mróz siarczysty a w teren rusza złom-nieogrzewany ze szparami w drzwiach że rękę można wystawic. Kierowca siny z zimna. Panu dyrektorowi z ciepłej posadki ciężko sobie wyobrazić jak czuje się pasażer na przystanku przy minus 10 stopniach. Zniecierpliwiona dzwonię. Niepotrzebnie. Wydałam pieniążki na telefon i jak byłam głupia tak jestem. Następny dzień. Autobus ogrzewany, owszem, ale nie cały. Znowu oszczędności? O godzinie 12 z minutami ten sam autobus już cieplutki. A dzisiaj to już mnie poniosło. Na autobusie z przodu na wyświetlaczu napis: OGRODNIKI. A w Milejewie pan kierowca oświadcza, że do Ogrodnik nie pojedzie, bo "droga nieprzejezdna". Dwa kilometry na piechotę przede mną. Idę i klnę jak szefc, bo mijają mnie auta osobowe, ciężarowe, busy. .. .W takich sytuacjach pocieszam się myślą, że to na zdrowie, ale proszę mi powiedzieć z czego w takiej sytuacji ma się cieszyć mój 85-cio letni ojciec?! Panie DYREKTORZE! dzisiaj w Ogrodnikach podobno była komisja sprawdzająca stan drogi. Czy może mi Pan odpowiedzieć na pytanie: z kim podzielił się Pan informacją, że autobusy nie będą kursowały do Ogrodnik? Wozicie i traktujecie nas gorzej jak bydło. Zwierzęta mają prawa i organizacje, które dbają o nie, a my. .. a my za to grzecznie płacimy 3,70
holka