UWAGA!
[X]Zgłaszanie opinii do moderacji
Punkt widzenia zależy od punktu siedzenia, dlatego o obiektywizm w opiniach nie jest łatwo. Myślę, że jeden wątek jest jednak wspólny, ten mianowicie - czy prezydent na otrzymywane wynagrodzenie zapracuje solennie, czy będzie z tego efekt dla wszystkich. Jeśli tak - nikt nie będzie wypominał jak mu się świetnie żyje za pieniądze podatników. Gorzej będzie w sytuacji odwrotnej, z którą jednak mieliśmy już do czynienia. Miasto chyliło się ku upadkowi, a prezydentowi żyło się dostatnio. I na tym, moim zdaniem, polega problem wynagradzania z budżetu. W E. nie mieszkają wyłącznie frustraci, zazdrośnicy, którzy nic nie potrafią, a ich jedyną właściwością jest postawa roszczeniowa. To jest tylko pół prawdy. A chełpienie się przez pracodawców swoimi dochodami, wyższymi od prezydenckiej gaży - jest nie na miejscu, niech się pochwalą, ile płacą pracownikom.
fama