UWAGA!

[X]

Zgłaszanie opinii do moderacji

Ja zakupiłam na gołebiarskim rynku worek słonecznika. Robię tak od lat kilku. Do karmnika przylatują sikorki, wróble, zięby, kosy na ognik w ogrodzie i jabłuszko. Pojawia się dzięcioł czerwony, 3 grubodzioby. Nie wspomnę o gołebiach. Dwie sikorki dostają orzechy włoskie - bo zabierają je z ręki. Niestety ostatnio pojawiła się kania. Siada na brzozie i usiłuje upolować małe co nieco. To nie dzieje się na wsi. Takie obserwacje można prowadzić w mieście.

przedmieściewarszawskie

Anuluj