UWAGA!
[X]Zgłaszanie opinii do moderacji
Pan S. miał szansę odejść z honorem, ale z tej możliwości nie skorzystał. Ten lament, jaki uprawia, to krygowanie się, czy będzie radnym czy nie - to zachowanie żałosne. Do końca pozostaje zgryźliwy i uszczypliwy, mówiąc, by nowy prezydent dbał o dobro miasta, sugeruje przecież, że pan N. może inne dobro ( w domyśle - własne) mieć na uwadze. Smutne to, przykre i takie małostkowe.
fama