UWAGA!
[X]Zgłaszanie opinii do moderacji
Panie Piotrze! Spróbuję lekko polemizować z Pana analizą w kontekscie "porażki" EKO. Moim zdaniem EKO nie zwycieżyło, ale też nie przegrało. Przekroczony próg wyborczy -6,13% potwierdza zaistnienie EKO na mapie wyborczej Elbląga. Prawdą jest, że kampania EKO mogła być bardziej zdecydowana oraz bardziej wyrazista i pewnie członkowie EKO sami wnioski wyciągną, ale przecież to Pan i Monika Stando byliście jednymi z kilkunastu osób, które EKO uruchamiali rok wstecz i od tego momentu zabrakło Was w dysputach i koncepcjach działalności EKO. Skąd więc teraz, po wyborach, próba analizowania przyczyn i poszukiwania winnych "porażki" wewnatrz EKO. Możemy wszyscy już tylko gdybać i pewnie dyskutanci zostaną przy swoich argumentach, co i jak albo z kim należało zrobić. Przepraszam, że użyję bardziej osobowych przykładów: czy porażką jest również brak mandatu dla Pana małżonki, na którą nota bene oddałem swój głos, uznając, że jest to dobra kandydatura, a także przegrana np. małżonki wydawcy info. Nie, ponieważ wyborcy mają swoje nawyki (najczęsciej głosuja na pierwsze miejsca, a nie bardzo wiedzą, czym charakteryzuje sie rozdział mandatów wg metody d'Hondta preferujacej formacje partyjne). Dc.
Edward Pukin