UWAGA!
[X]Zgłaszanie opinii do moderacji
Ciekawe jak zachowają się przez te dwa tygodnie kandydaci. Wydaje się, że jedynym zachowaniem, które może pozwolić na nieprzypadkowe zwycięstwo jednego z nich jest dążenie do debat. HS debata pozwali odsłonić słabość merytoryczną GN i nierealność jego pomysłów. W eliminacjach HS mógł olać debaty teraz musi do nich namawiać. Z kolei GN debatą może udowodnić, że nie jest tylko mniejszym złem ale coś pod sufitem ma i zasługuje na Prezydenta. Debata o sprawach trudnych nie o wizji Elbląga za lat naście powinna zadecydować o wyniku wyborów. Na wybory nie poszło 60% uprawnionych. Dla wielu z nich nie ma dużego znaczenia kto wygra i nie uczestniczą w wyborach. Ich życie w żadnej mierze nie zależy od tego kto rządzi czy jak rządzi i mogą sobie pozwolić na nieuczestniczenie zamiast głosowania w ciemno. Ale pójdą na wybory jeżeli któryś z kandydatów wygra debatę/debaty zdecydowanie. Pójdą jeżeli uwierzą, że warto a nawet trzeba bo ten drugi rzeczywiście się nie nadaje. Debaty powinny ich do tego zmobilizować. Inaczej o wyniku zadecyduje przypadek albo ilość politycznych fanatyków typu Aborygen w obu obozach. Zadecydować powinni ci, którzy nie głosowali wcześniej. Czerwony.