UWAGA!

[X]

Zgłaszanie opinii do moderacji

Apel do dziennikarzy elbląskich! Szanowni dziennikarze, Dzięki temu, że doszło do publicznej rozmowy na „argumenty” między byłym i obecnym prezydentem jest szansa wyjaśnić przynajmniej jedną sprawę, ale o wielkiej wadze historycznej, emocjonalnej i finansowej. Chodzi o zaginięcie i kradzież olbrzymich elementów starego zabytkowego zwodzonego mostu. Mostu, który doczekał się swojej repliki po 24 lata od jego rozebrania za miliony zł. Szkoda tylko, że wiele elementów oryginalnych, które można by było wykorzystać teraz wcześniej zostało skradzionych z terenu podlegającego ówczesnemu prezydentowi w 1997 roku. Tak dowiadujemy się z pisma od Henryka Słoniny: „…W ramach porządkowania Bulwaru przed Dniami Morza w 1992r. elementy mostu (2 wyciągarki ręczne) zostały przewiezione na bazę MPO, a następnie w kwietniu 1997r. przekazane do Zakładu Zagospodarowania Mienia Komunalnego. W sierpniu 1997r. ZZMK poinformował Wojewódzkiego Konserwatora Zabytków o kradzieży elementów mostu oraz, że śledztwo w tej sprawie prowadzi Komenda Rejonowa Policji, a następnie o umorzeniu dochodzenia z powodu nie wykrycia sprawcy przestępstwa.” Źródło: http://www.info.elblag.pl/5,15922,Odnaleziony-most-zwodzony.html Pytanie jest proste. Ponieważ pan Dziewiałtowski wciąż wspomina jak świetni ludzie pracowali w UM i jak to pięknie było zorganizowane itd. Dowiemy się w końcu jakim cudem mogły zginać te elementy i czy on czuje się za to odpowiedzialny? Wowka


Anuluj