UWAGA!
[X]Zgłaszanie opinii do moderacji
Wszystkie konie w tych derbach, to odzwierciedlenie elbląskiej rzeczywistości, więc nie dziwmy się mizerii programów i bylejakości ofert. Działalność samorządowa to jak na razie pojecie daleko omijające Elbląg a i wiedza i profesja kandydatów pozostawia dużo do życzenia. A tak poza tym parafianie nie muszą to być ludzie renesansu (no może poza wielkim nieobecnym i do tego niemym) ino sprawni intelektualnie i logistycznie faceci, którzy mają pokierować fachowcami, specjalistycznymi firmami. I w tym tkwi sedno sprawy. Natomiast wielu odbiera poszczególnych kandydatów przez pryzmat swoich umiejętności i wiedzy. Jak wiemy nie jest z tym w Elblągu najlepiej. Poza dość nieliczną grupą rzeczywiście młodych i prężnych biznesowo ludzi, których chyba już w tym mieście nie ma, bo dłużył im się czas nauki władców podstawowych pojęć z zarządzania realem i podziękowali za wszystko nogami. Debaty niestety nie oglądałem, ale z anonsów, głosów i swej wiedzy wnoszę jeden wniosek. Pan Witold i Pan Grzegorz i owszem, posiadają wiele umiejętności funkcjonowania w realu - co udowodnili niezbicie. Pozostali to raczej marna odmiana średnio kombinującego Elblążanina z wszelkimi tego konsekwencjami po stronie JQ i możliwości intelektualnych. Co miejscowi wybiorą - trudno powiedzieć zwłaszcza w aspekcie tego, co do tej pory czynili z dość opłakanymi konsekwencjami – no bo chyba nikt nie powie, że Elbląg to lokomotywa samorządowa?
MiejscowyAborygen