UWAGA!
[X]Zgłaszanie opinii do moderacji
Ale problem w ludziach bo zmiana granic administracyjnych wymaga zgody ludu, konsultacji i akceptacji burmistrzów małych gmin. Kto będzie chciał dobrowolnie rezygnować dla szczytnych celów z fuchy burmistrza gdzie kilkadziesiąt głosów wystarczy żeby niewiele robić przez lata i działać wg życzenia kilku nawiedzonych mieszkańców. Małostkowe działania, zachowania i marne efekty takich działań widać gołym okiem np. Tolkmicko - bieda z nędzą od lat. Tak sobie piszę żeby zwrócić uwagę na jedną sprawę. Za sprawcę braku rozwoju regionu uważa się przynależność do Olsztyna. Teraz ratunek widzi się we współpracy z Gdańskiem. To wszystko gówno prawda. Sami musimy mądrze działać a prawne narzędzia do takiego działania są od lat. Trzeba tylko wyrwać się ze stereotypów działania, pozbyć się kompleksów i naprawdę chcieć a nie trwać. Region Elbląski można stworzyć w oparciu o zmianę granic i likwidację słabych gmin. I Sejm nie jest potrzebny. Wystarczy rozporządzanie. To co proponuje Pan GN to ruchy pozorowane i efekt będzie porównywalny do efektów działania Związku Gmin Nadzalewowych. Fajna zabawa i zero efektów. Czerwony