UWAGA!

[X]

Zgłaszanie opinii do moderacji

Sorki, ale nie pójdę na mecz dopóki nie zmieni się kultura niektórych kibiców. Dla przykładu: zabrałem chrześniaka na mecz, niech chłopak poogląda. Usiedliśmy na trybunie tzw. rodzinnej. A tu siedzie przede mną młoda matka z małym dzieciakiem na kolanach i rzuca takimi słowami do sędziów, że Franz i Stopczyk z "Psów" poczuliby się zawstydzeni. Pamiętam jak za gówniarza wujek albo ojciec zabierał mnie na mecze, ale wtedy była inna kultura, zero chamstwa tak jak teraz. Zmieńcie swoje zachowanie, a kibice na pewno przyjdą. A poza tym to co ta za ochrona na tym meczu, skoro połowa "łuku" wali browary przez cały mecz ?

Ploterek

Anuluj