UWAGA!
[X]Zgłaszanie opinii do moderacji
Ja mam jedną istotną uwagę, kiedy wiele polskich miast skutecznie zabiega o inwestorów zewnętrznych, Elbląg bezskutecznie próbuje sprzedać działki na Modrzewinie. Dlaczego? Bo prezydent najpierw chciał wybudować Modrzewinę, a później ją sprzedawać. Każdy developer nieruchomości powie Wam, że najpierw bada się zapotrzebowanie, warunki itp, zaczyna przedsprzedaż, a później buduje. Ale w Elbląga, za czasów H. Słoniny wszystko jest tak robione od d. .. strony. Prawda jest taka i pewnie kole w oczy wysokich urzędasów, że te 12 lat to cofnięcie Elbląga wstecz. I nie mówcie tu o reformie administracyjnej. Wiele małych miast, sprawnie zarządzanych, podnosi się z zapaści i pozyskuje inwestorów (Malbork, Ostróda). Tymczasem w Elblągu jest na odwrót. Dlaczego? Bo Słoninie nie zależy na tym. Bo jak będą inwestycje, to zostaną w mieście młodzi i wykształceni ludzie - a to nie jest elektorat Słoniny, tylko Nowaczyka. Więc przez 12 lat Słonina robił wszystko, aby zadowolić swoich wyborców - użytkowników działek, alejek cmentarnych i chodników.
xibit