UWAGA!
[X]Zgłaszanie opinii do moderacji
Jeśli ten tekst wygenerowano w UM to gratuluje "trafności" tytułu akcji. Rzecz rozbija się o jeden rzeczownik, ale diabeł tkwi w szczegółach. Zdaje sobie sprawę, że znaczenia słowa bohomaz nie rozumie większość ludzi nie wyłączając urzędników z wyższym wykształceniem, ale niewiedza nie zwalnia z odpowiedzialności. Zatem bohomaz to dosłownie tłumacząc z ukraińskiego "malarz Boga", chodzi o malarzy ikon (ikonistów). Być może słownik PWN dopuszcza znaczenia słowa bohomaz jako bazgrołu, ale geneza przejścia znaczeniowego z ikonisty (bohomaza) do człowieka bazgrającego po powierzchni malarskiej (ściana, deska itd. ) jest efektem polskiej ksenofobi, nietolerancji i wyższości okazywanej kulturze chrześcijaństwa wschodniecho (Cerkwi). Zastanawiam się zatem czy nie lepiej okazywać nietolerancje bazgrołom na ścianach miasta, no chyba że UM zamaluje też jakiś ikonostas?
Bob B.