UWAGA!
[X]Zgłaszanie opinii do moderacji
A mi się wydaje, że to jest miasto ludzi, którzy lubią narzekać i nic im się nie chce. Kiedyś był Zamech z przerostem zatrudnienia, wiadomo było, że tam się pójdzie to pracy. Przyszedł kapitalizm, trzeba było zacząć efektywniej pracować, z Zamechu powstało kilka odrębnych spółek - jakoś wszystkie sobie nieźle radzą. No, może poza "rurami" na Malborskiej, ale to nie wina kapitalizmu, tylko związkowców. No i nie każdy w tej nowej rzeczywistości był w stanie się odnaleźć. Tyle że ci malkonteni krzyczą najgłośniej o (ich) biedzie i nieszczęściu, a normalni, pracujący mieszkańcy naszego miasta muszą jeździć do Trójmiasta i tam zostawiać kasę, bo w Elblągu nie ma gdzie. Może tak jakieś ciekawe odpłatne zajęcia dla dzieci i młodzieży? Chciałam coś takiego zorganizować - od paru decydentów, z którymi rozmawiałam, usłyszałam "a kto na to pójdzie, przecież to biedne miasto, nie będzie chętnych". Więc sobie podarowałam, wożę dziecko na zajęcia do Gdańska. Przy okazji na zakupach w Galerii Bałtyckiej spotykam jakoś dużo znajomych elblążan. Oby naleźli się tacy, którym jeszcze się chce rozwijać Elbląg - Trudny, życzę Ci powodzenia w inwestycji z basenem :-)
K.....