UWAGA!

[X]

Zgłaszanie opinii do moderacji

Ciekawostka. Ojciec Ferdynanda Schichaua na początku swojej kariery był. .. .. cyrkowym klownem w jednym z bawarskich cyrków. Rodzice jego będąc ludźmi nad wyraz ubogimi oddali go tam nie mogąc zapewnić mu godziwego życia. W wieku lat dwudziestu Frank Schichau (bo tak właśnie miał na imię ojciec przedsiębiorcy), wygrał z jednym z cyrkowych dziwaków (jak podają źródła - z człowiekiem/cielakiem) większą sumę pieniędzy. Mając dość cyrkowych występów i będąc pewnym swojej zdolności samozachowawczych uciekł z czarnoskórą treserką fok na wschód by tam tańcem i śpiewem zarabiać na życie. Do majątku doszedł jednak w inny sposób. .. ale to już całkiem inna historia.

erb.

Anuluj