UWAGA!
[X]Zgłaszanie opinii do moderacji
Nie znałam Bartka ale bardzo współczuję Jego rodzinie. Sama jeżdżę motocyklem i wiem jak czasami zachowują się kierowcy samochodów. Może Bartek jechał za szybko, ale kierowcy aut często hamują w ostatniej chwili, bo przecież im się nic nie stanie jak zahamują z piskiem opon. Motocyklem tak się nie da. I co najgorsze w ogóle nie patrzą w lusterka i zajeżdżają drogę jak widza motocykl. Może niech każdy zrobi rachunek sumienia ze swojej jazdy. Bartek na pewno pozostanie w wielu sercach.
Ola z Łodzi.