UWAGA!
[X]Zgłaszanie opinii do moderacji
Nie ma to, jak założyć jakąś organizację (np. FRE, EKO) czy wywlec z grobu nieboszczyka, czyli SD (ongiś zwane Stronnictwem Drzących (drzących przed PZPR) i już można wypowiadać się oficjalnie (na łamach, na Forum) w imieniu tegoż gremium, sprawiając wrażenie, jakby za plecami stała wielka armia. Tymczasem są to często twory karłowate, słabe pod każdym względem, nie posiadające praktycznie żadnego zaplecza, a jedynym, rzeczywistym celem działania jest apetyt na władzę (czytaj: pieniądze) ich liderów. Wypowiadam się krytycznie o nowych inicjatywach (jakoby obywatelskich) dlatego, że im nie ufam, bo swoją (anemiczną, ale jednak) aktywność objawiają dopiero wówczas, gdy zbliżają się wybory samorządowe. Po wyborach (przegranych) organizacja idzie w rozsypkę - tak było ze stowarzyszeniem "Rozwój i praca", którego członkowie, gdy nie dostali się do Rady Miejskiej, przestali się swoją formacją interesować. Ani w polityce ani w życiu nie ma łatwych rozwiązań, ale czasem komuś się zdaje, że jest od innych sprytniejszy, stąd takie ożywienie w lokalnej polityce.
fama