UWAGA!
[X]Zgłaszanie opinii do moderacji
Problem polega na tym, że mała mróweczka N. chciał coś uszczknąć wielkiemu złodziejowi pt. państwo, a ten to zauważył i zdeptał mróweczkę mając w d.. prawo polskie. Należy pamiętać że mróweczka N. dzieliła się uszczkniętym z otoczeniem (praca, koniki...), a takim mróweczkom czasami udaje się odnieść sukces. Weźmy na ten przykład pra-Grimaldiego i jego Monaco. Inną, gorszą sprawą jest jednak to, że polskie prawo może mieć też głęboko taka mróweczka i wywinąć się za kaskę od morderstwa.
:)