UWAGA!

[X]

Zgłaszanie opinii do moderacji

pewnie jechał ze żwirowni Dzierzgonia na budowę drogi w kierunku warszawy. bardzo się śpieszył, apropo inspekcja powinna nakazać załadowania tego na inny pojazd, zważenia, wytarowania auta pustego oraz rozbitego i wyszło by jaki miał tonaż. nie zawsze to co pisze na WZ (liście przewozowym) jest prawdą-mowa o tonażu. oni jedną drogę budują a dziesięć innych niszczą! firma posiadająca te żółte auta nie będzie miała taboru przez takich kierowców. już parę poległo w Komorowie.


Anuluj