UWAGA!
[X]Zgłaszanie opinii do moderacji
Z sieci kolejowej wybudowanej i funkcjonującej po wojnie pozostały smutne resztki z szczątkowym taborem, kompletnie nieprzygotowanym do obecnej obsługi ruchu pasażerskiego i towarowego. PKP - kolos na glinianych nogach i relikt minionej epoki - instytucja przysparzająca jedynie kosztów Skarbowi Państwa jest do odstrzału. Wielka pozostałość po sieci linii kolejowych - rozebrane przez Rosjan i te zapomniane i niewykorzystane przez Polaków - zieją nawet od 60 lat pustką i brakiem gospodarza. I podobnie jak zespoły dworsko-pałacowe na terenach Prus ulegają kompletnej dewastacji i popadają w zapomnienie. Kompletny brak siły sprawczej i zarządczej, na każdym szczeblu administracji doprowadza te nieruchomości do stanu rozkładu mienia, gruntu i całej infrastruktury i nikt nie jest za to odpowiedzialny a podatnik jedynie ma pokrywać koszty tej rabunkowej gospodarki. I o dziwo linie rozebrane 60 lat temu przez Rosjan do tej pory funkcjonują w zbiorze nieruchomości zarządzanych przez KOLEJ i nie zrobiono nic z tym majątkiem, aby się go pozbyć, wykorzystać w inny sposób lub po prostu sprzedać. W dziedzinie żeglugi śródlądowej i tej przybrzeżnej w obrębie naszych najbliższych wód sytuacja jest podobna. No może w dziedzinie dróg coś się zmienia, choć w większości (poza drogami krajowymi) to radosna twórczość naszych animatorów życia doczesnego.
AborygenMiejscowy