UWAGA!

[X]

Zgłaszanie opinii do moderacji

To prawda, że trudno sobie wyobrazić plac zabaw dla dzieci tuż przy "jadłodajni" dla ciemnego elementu zjeżdżającego się z całego miasta. Do tego miejscowi pijacy chlejący od wczesnych godzin porannych pry sklepie "Dana". Właściciel tego sklepu żyje dostatnio dzięki pijakom, a mieszkańcy pierwszych klatek ul. Nalazków słuchają pijackiego bełkotu i wulgaryzmów od wczesnych godzin porannych do późnej nocy. Czy ten pan nie powinien być odpowiedzialny za to co się dzieje w promieniu kilku metrów od jego sklepu? Naprawdę nie ma na to rady?

elblążankaS

Anuluj