UWAGA!

[X]

Zgłaszanie opinii do moderacji

Zastanawia mnie, gdzie był ratownik odpowiedzialny za ćwiczenia WOPR'owców ? Przecież podczas każdego treningu ktoś za niego odpowiada. Jak można dopuścić do sytuacji, gdzie nie zauważono, że ktoś się topi lub nagle przestaje płynąć tylko zauważa się już pływające bezwładnie ciało ??? To jak ludzie na tym basenie mają się czuć skoro sami ratownicy mają siebie gdzieś ? To jest ewidentne zaniechanie bezpieczeństwa. Przyczyną zgonu było niedotlenienie mózgu na skutek zatrzymania akcji serca. W momencie kiedy obserwator zauważa, że nagle jeden z ratowników przestaje płynąć lub coś się dzieje nie tak następują ważne ułamki sekundy, które decydują o życiu. Wtedy człowiek ma szanse, a nie jeśli już widzi się pływające bezwładnie ciało. Śledztwo powinno być prowadzone pośród ratowników, kto zaniechał przepisów i powinno się wziąć to całe towarzystwo pod lupę. Druga sprawa to winę ponosi również miasto w tej sprawie za brak odpowiednich warunków na basenie. Przecież tam można sobie poharatać nogi o dno, a jak ktoś pójdzie pod wodę to nikt nie zauważy. To nie jest basen! Tylko jedno wielkie jezioro brudu i syfu. Kondolencje dla rodziny [*]

madry_inaczej

Anuluj