UWAGA!
[X]Zgłaszanie opinii do moderacji
Problem poruszony w tekście sprowadza się do bardzo banalnej kwestii. Kultura osobista, poczucie taktu, wrodzony szacunek dla innych ludzi, czystości, schludności itd. Widocznie w czasie pobytu autorki tekstu na tej plaży zwykłe dziadostwo i prostactwo z plaży korzystało. W innych krajach takie dziadostwo i prostactwo nauczono kultury. Wprowadzono kary grzywny za niesprzątanie po zwierzątku. W Genewie kara za pozostawienie psiej kupy to 2,8 tysięcy franków. Jeśli zaś komuś zdarza się to notorycznie musi płacić stawkę podwójną czyli 5,6 tysiąca franków. W Paryżu 163 euro. W Anglii do 2500 funtów dla upartych. Zadziałało. Tam mają już we krwi wyjścia na spacer z psem z foliowym woreczkiem na odchody. Tylko kasa może dziadostwo kultury nauczyć. Dla psów ratujących zycie staruszkom bonifikata - opust w grzywnie 15%. Czerwony