UWAGA!
[X]Zgłaszanie opinii do moderacji
Na koniec jeden przykład z mojego podwórka - zimą tego roku, późnym wieczorem około 24-tej, wybrałem się z moim psem (labradorem) na spacer. W pewnym momencie pies zaczął węszyć i ciagnąć w strone pobliskich krzaków, w których znalazł leżącą w śniegu, wpół ubraną i kompletnie pijaną i nieprzytomna starszą kobietę. Temperatura była coś około -20stopni także szanse na przeżycie miała znikome. Oczywiście zadzwoniłem po pomoc i kobietę uratowano. Okazala się nią pani mieszkajaca kilka klatek dalej. Niedawno spotkałem ja spacerując ze swoim psem, który poznał ją i zaczął szczekać radośnie. Szanowna pani nie omieszkała zwrócić mi w hamski sposób uwagi o założeniu psu kagańca i trzymaniu go krótko na smyczy. Do dziś nie wie, że ten niedobry, szczekający głośno i robiący kupy obrzydliwy potwór uratował jej życie. ..
Janek1977