UWAGA!

[X]

Zgłaszanie opinii do moderacji

Widzę, że całkowicie nie zrozumiałeś sensu tego artykułu. Bardzo ciekawy tekst, szczery ale z humorem :) Ja miałem "przyjemność" podchodzić do egzaminu 3 razy. Za pierwszym palnąłem gafę na mieście, za drugim razem ten sam egzaminator. Oblał mnie dla zasady. Za 3 razem jak czekałem pod WORDem na egzamin zobaczyłem jak wjeżdża pan Balbuza. No nogi mi się ugięły :D Wtedy opinia o owym panu była co najmniej drastyczna, ale jak się okazało, nie można wrzucać wszystkich do jednego worka. Pełna kultura, żadnego darcia mordy - zdałem. W ZSE uczy syn pana Balbuzy. Mnie akurat uczył statystyki, a czego uczy teraz to nie mam pojęcia. Te gimnazja wszystko pozmieniały - na gorsze. ..

Ploterek do propsy

Anuluj