UWAGA!
[X]Zgłaszanie opinii do moderacji
jest duzo prawdy w tym co mowi pan Filaszkiewicz, ale nie ulega tez watpliwosci ze przedsiebiorcy (w przewazajacej wiekszosci) z elblaga przechlapali swoje najlepsze lata tzw. 5 minut (conajmniej 5 ostatnich)-nie inwestujac a konsumujac, gdy w elblagu nie bylo nawet planow budowy hipermarketow (a wiadomo co ma wisiec nie utonie - po wawie, kraku i 3-miescie przyszla kolej na torun, grudziadz-real, kalisz - hit i elblag), tak wiec panowie trzeba bylo myslec o przyszlosci i inwestowac chociazby na starym miescie (nie mysle tu o hiperach bron boze, ale o pieknym centrum handlowo uslugowym z eleganckimi sklepami, biurami na parterach,z nastrojowymi pubami, tawernami w przedprozach i z luksusowymi apartamentami na pietrach - tak sie rozmarzylem ze przed oczyma pojawil sie krakow) nie mowiac juz o budowie prawdziwego centrum handlowego jak batory w gdyni, gdzie mogloby sie znalesc miejsce na wielkopowierzchniowy mega sklep i na duze sklepy na galerii handlowej(oczywiscie w formie sp. akcyjnej a nie zrzeszenia kupczykow z lozek polowych ktorych to inwestycje polegaja na postawieniu budek pod czolgiem na nie swoim gruncie zreszta czy postawieniu gildii z 10 metrowymi boksami) byl na to czas, a wystarczylo troche posciagac, zadoptowac sprawdzone juz pomysly, a przede wszystkim dogadac sie miedzy soba, z miastem i z tym lobby budowlanym, teraz jest juz za pozno i zostal ino lament i sznur.
nie...