UWAGA!
[X]Zgłaszanie opinii do moderacji
Dziwne, że muzeum popiera te działania. Ciekawy artykuł http://wyborcza.pl/1,75476,8077507,Romantyzm_czy_moze_zwykle_zlodziejstwo_.html i mały z niego cytat "nie ma nic takiego jak "niczyje skarby", bo wszystkie zabytki ukryte w ziemi są własnością skarbu państwa, czyli nas wszystkich. W świetle obowiązującego dzisiaj prawa każdy, kto je sobie przywłaszcza, jest więc złodziejem, a ten, kto je kupuje, jest paserem!" Pisze pan Grzegorz Stasiełowicz, że znaleziono "paciorek szklany z okresu wpływów rzymskich oraz okucie końca pasa z okresu wędrówek ludów." Rozumiem, że jego jako muzealnika interesuje tylko to co może pokazać w gablocie, a miejsce gdzie to zostało znalezione, cały kontekst archeologiczny znaleziska jest nieważny. Tylko, czy tak postępują naukowcy? I dlaczego muzeum bierze w depozyt od osób prywatnych to, co z mocy prawa należy do państwa?