UWAGA!

[X]

Zgłaszanie opinii do moderacji

Czemu mnie ten artykuł nie dziwi ? Pracowałam kilka lat w OSzK i wielokrotnie widziałam mamusie, które przychodziły zapłacić za kurs "dziecka", bo bały się, że "dziecko" zgubi pieniążki, albo nie będzie wiedziało jak zapłacić. .. Później się dziecku wysyła CV do firmy i dzwoni, żeby ustalić szczegóły, jak dziecko dostanie pracę, to się chodzi do prezesa i pyta, czy dziecko się dobrze zachowuje. .. Czasami chce się zawołać: rodzicu ogarnij się ! A w temacie WORD-u przestańcie chrzanić. Jak ktoś ma problemy ze zdaniem egzaminu to najłatwiej powiedzieć, że to wina egzaminatora. Ja zdawałam egzamin dwa lata temu w wieku raczej dojrzałym. Zdałam za pierwszym razem dzięki temu, że egzaminator okazał się normalnym człowiekiem. I nie NIE dawałam łapówek.

tashi

Anuluj