UWAGA!
[X]Zgłaszanie opinii do moderacji
Tak to jest, gdy konkurs ma charakter totalitarny, tzn. w tym przypadku apodyktyczny, a doktor T. już 50 lat dyktuje w Elblągu literackie tempo i wymogi, obliczone na jego oczekiwania. Doktor T. nie znosi faktu, że są inni autorzy, elbląscy, którzy nie produkują "dzieł" ala Kraszewski, czy dr. T. zasypujący elbląski rynek autorski przeciętnymi, niezauważalnymi w środowisku dziełkami, ale popełniają książki, których nie można lekceważyć - w taki sposób jak zrobił to dr. T.
pożałowania godny konkurs...