UWAGA!
[X]Zgłaszanie opinii do moderacji
Ja po raz kolejny nie zamierzam wziąć udziału w imprezie "Polityki" - pisma, z którego linią, diagnozami, materiałami tam zawartymi głęboko się nie zgadzam. Pismo "Polityka" była w czasach PRL najohydniejszą tubą propagandy władzy komunistycznej i dzisiaj jest przykładem pisma, które wspiera propagandowo "salonik" - siły rozpięte między SLD a potomkami nieboszczki UD. Dyskwalifikacją dla intelektualistów, do których tak chętnie "Polityka" się odwołuje, by dodawać do pisma dodatek pn. Niezbędnik intelektualisty, są zamieszczane tam teksty autorstwa m. in. Żizka - rasowego marksisty, adresowane do rzekomo obytego w świecie, intelektualnie zorientowanego czytelnika. Innymi słowy - "Polityka" i jej emanacja w postaci imprezy ludycznej "Ogrody" to sączenie ohydnego jadu w szacie "intelektualizmu" i sztucznej, nadmuchanej bufonerii. Prawdziwym adresatem "Polityki" i "Ogrodów" jest zakompleksiony, myślący mało samodzielnie, żywcem przypominający "obrazovanshchinę" czytelnik. Nie jest to moja bajka a idącym na ludyczne "Ogrody" życzę dobrej zabawy.
Moher