UWAGA!
[X]Zgłaszanie opinii do moderacji
Oto pewna rozmowa redaktora z poszkodowaną. Cytat " R-Ten nowy dom jest pod wodą. Woda sięga drugiego piętra. P- Tak dorobek życia nasz cały. R- Ale mieli Państwo ubezpieczony dom. Prawda? P- Nie ! Nie stać nas na ubezpieczenie. R- Co pani opowiada ? Dom za siedemset tysięcy i nie ubezpieczony ? Ubezpieczenie od powodzi na tym terenie kosztuje czterysta złotych rocznie ? P- Powtarzam Panu - nie stać mnie na ubezpieczenie. Nie mam zamiaru się Panu tłumaczyć. Do widzenia Tusk pojedzie - ludzie popłaczą i państwo da kaskę na domek. A ja się nie zgadzam jak rozmówca powyżej aby z moich podatków sponsorować chaty. A co z ubezpieczeniami? Jak się czują ci co mieli dobytek ubezpieczony? Czują się wydymani.
Gawel