UWAGA!

[X]

Zgłaszanie opinii do moderacji

Przeniosłem się w lata 70-te. I cóż ja widzę? Ano niewiele się to różni od naszej teraźniejszości. Samochody i tramwaje jeżdżą, pociągi też (ale ich tu jest!). Ludzie pracują - wszyscy. Uczniowie chodzą do szkół. Nie widzę emerytów zbierających puszki po piwie, aby uzupełnić swoją emeryturę. Nie widzę również cuchnących meneli śpiących pokotem na dworcach. Zaś towarzysz Edward Gierek zaciągnął nową pożyczkę w Banku Światowym, aby unowocześnić następny fragment narodowej gospodarki i zbudować nowe fabryki. Pożyczka ta również zostanie przeznaczona na kolejne remonty PKP, żeby klasa robotnicza mogła dojechać do pracy. Czyli życie toczy się jak zawsze. Ale cóż widzę. Nikt nie ma paszportu, aby wyjechać za granicę. Podbiegam do najbliższego przechodnia i pytam się jak mocno mu ten fakt doskwiera. I wyobraź sobie Aborygen, powiedział mi, że on może to zaakceptować. Nie wzbudza w nim to poczucia dyskomfortu. I to na tyle. Z niechęcia wracam do Ciebie Aborygen. I do Twoich fobii.

zaq

Anuluj