UWAGA!
[X]Zgłaszanie opinii do moderacji
Byliśmy i dobrze się bawiliśmy. Warto by powtórzyć taką akcję dla dzieci (których w zabawie niestety zabrakło, a przecież są naturalnym "targetem" podchodów). Taka gra mogłaby z powodzeniem łączyć w sobie elementy nauki o sztuce, historii (miasta/regionu) i wf-u, a wszystko to przy znikomych kosztach organizacyjnych (kreda, papier, nagroda + czas kilku zaangażowanych osób). Wszystkie osoby, którym opowiadaliśmy o tej akcji mówią "ale fajny pomysł", ale jednak uczestników było zaledwie kilkunastu. Rozumiem, że dzieciaki nie przesiadują dla przyjemności na stronach Galerii El, ale przynajmniej dorośli (rodzice, NAUCZYCIELE) powinni propagować takie inicjatywy. Z perspektywy czasu z zakłopotaniem stwierdzam, że o elbląskich formach przestrzennych dowiedziałem się co nieco dopiero na studiach w Poznaniu (od wykładowców uniwersyteckich). Należałoby poświęcić temu tematowi kilka godzin w szkole podstawowej, żeby młodzi elblążanie wiedzieli, co ciekawego mogą powiedzieć o swoim mieście. Elbląg to nie tylko wspomnienie po osadzie Truso i piwie EB.
Lukasz23