UWAGA!

[X]

Zgłaszanie opinii do moderacji

Czy trzeba tak krytykować coś, czego się nie rozumie? O przedwojennej kamienicy powie się od razu zabytek. Natomiast formy określa się pogardliwie "relikt". Przykre. Przygnębiające, że formy zestawia się z parkingami. (To przypomina te dyskusje z czasów PRL, gdy Amerykanom zarzucano w dyskusjach: "A u was murzynów biją". Poradzę więc słowami Ryszarda Ochódzkiego z "Misia": "Nie mieszajmy myślowo dwóch systemów walutowych. .. ") Parkingi powinny być. Formy też. Bo przecież formy nie zabierają miejsca parkingom. Jednak łatwiej wyżyć się na dziełąch sztuki, Szczególnie epatujących swoją (czterdziestoletnią) nowoczesnością. Spróbuję inaczej wytłumaczyć sens form: rozejrzyjcie się w sklepach, rozejrzyjcie się w IKEA. Nowego designu nie byłoby, gdyby nie odważne eksperymenty artystów. Rozejrzyjmy się po fasadach blokach Zawady - nie byłoby takich pomysłów na malowanie, gdyby nie malarstwo abstrakcyjne. Nowe czasy wynikają z nowych form. Przed wojną władze miasta upiększały miasto rzeźbami greckich herosów. Czy one przeszkadzają. Nie. .. bo przecież wiadomo o co w takich dziełach chodzi (choć to epigonizm po dawnych mistrzach). Natomiast oryginalne formy przestrzenne zachęcają do pracy wyobraźni, dyskutują z otoczeniem - zamiast w nim potulnie zniknąć. Ostatecznie myślę jednak, że to niesamowite, że dzieła, które liczą sobie 45 lat, wciąż wywołują tak żywe emocje.

Paweł Płoski

Anuluj