UWAGA!

[X]

Zgłaszanie opinii do moderacji

Pojęcia nie macie i bezmyślnie piszecie bzdury. Znałam Izę 9 lat. .. Katoliczką, głęboko wierzącą i praktykującą była zawsze. Pisała nawet o tym w swojej książce. Ale nie obnosiła się z tym jak wielu innych obłudników! Dla Niej wiara była bardzo intymną, osobistą sprawą. I słusznie. Poza tym, nie była w SLD. Nigdy! Startowała tylko z ich listy i współpracowała przy wspólnych projektach. No i jeszcze jedno. .. .ja byłam na tym nabożeństwie pogrzebowym. .. Też jestem kotoliczką, ale serce mam po lewej stronie:) Siedziałam w piątej ławce i widziałam z bliska polityków lewicy, których posądzacie o klepanie pacieży w kościele. A nieprawda! Ci niewierzący wcale się nie żegnali i nie modlili. Na pogrzebie to oni właśnie zachowali się z godnością i szacunkiem oddając Jej hołd i wcale nie manifestowali przekonań, których nie mają. W przeciwieństwie do niektórych zadeklarowanych katolików, którzy w swojej ignorancji wygłaszają krzywdzące opinie o rzeczach, o których mają zerową wiedzę. Wstyd.

Wiesia M. z Gdańska

Anuluj