UWAGA!
[X]Zgłaszanie opinii do moderacji
Nie wiem, czy w miastach takich jak Lublin czy Inowrocław ktokolwiek kwestionuje elbląskie pochodzenie artystów tam występujących. Być może krytykujący tutaj poddaliby pod dyskusję pomysł na zaznaczenie swojego miasta na trasie zespołów o renomowanych światowym rozgłosem wizytówkach. Zgadzam się ze wszystkimi, którzy doceniają w takich koncertach właśnie ożywienie działalności koncertowej - tutaj, na miejscu - bez potrzeby pokonywania dziesiątek czy setek kilometrów. Ale być może podstawową rozrywką elbląskich narzekaczy jest właśnie narzekanie. A co do frekwencji - jasne, że byłoby świetnie zagrać przed liczniejszą grupą ale jak podkreślają niekiedy sami artyści - jeśli w grupie nielicznej można wyłowić choć kilka zainteresowanych twarzy to już warto grać. Nieobecni zaś i tak nie wiedzą o czym piszą. Szacunek dla Obecnych i Zadowolonych.
Zgred