UWAGA!

[X]

Zgłaszanie opinii do moderacji

Co to takiego się stało że do samolotu wsiadał słaby człowiek i nieudolny prezydent krytykowany przez 2/3 obywateli a w zgliszczach samolotu znaleziono już ciało bohatera narodowego i ojca narodu? Czy historyczna śmierć to wystarczający powód aby jego imieniem nazywać ulice? Czy to ma być początek legandy? Wypadki lotnicze były, są i będą. Amen.


Anuluj