UWAGA!
[X]Zgłaszanie opinii do moderacji
pamietam jak za malolata smialismy sie z sasiada naszego ktory miedzy blokami na wiejskiej mial(nie wiem czy jeszcze ma) golebnik i mase golebii. codzien je wypuszczal i nawolywal. jakie to bylo dziwne i zawsze nie dawalismy mu spokoju bo zawsze psocilismy. wyjezdzajac za granice dopiero poznalem prawdziwa pasje posiadania, ,hodowania oraz trenowania tych ptakow przez walijczykow(walia, wielka brytania) oddaja sie prawdziwej pasji, robia dobudowki z cegly, ocieplaja, slowem. .. golebie maja lepiej niz niejeden menel. fajnie byloby gdyby u nas, tymbardziej w moim miescie odrodzila sie ta pasja. skoro juz nasi przodkowie tak roibili to mamy to jakoby we krwii. pozdrawiam. ..
sercem w elblagu zawsze