UWAGA!

[X]

Zgłaszanie opinii do moderacji

zamiast marnować kasę na szkolenia nauczycieli (nauczyciele są non-stop szkoleni, siedzą popołudniami, często do wieczora na szkoleniach) proponuję zacząć szkolić rodziców jak mają wychowywać swoje pociechy, bo problemem nie są dzieci, lecz ich rodzice oraz problemy, konflikty na lini rodzic-dziecko. Wszystkie problemy dziecko przynosi do szkoły, od razy widać co się dzieje w domu, i tak naprawdę nauczyciele walczą nie \z tymi co trzeba, czego winni są uczniowie, że w domu nikt się nimi nie zajmuje (dlatego w szkole robią wszystko, żeby zwrócić na siebie uwagę, nawet tą negatywną uwagę), chcą być zauważeni, ich agresja bierze się z domu, gdzie ojciec tłucze matkę, a ta lata dla niego po piwo, żeby tylko starego udobruchać, rodzice często wolą załątwić własnemu dziecku ośrodek, żeby mieć sposób, stary sobie może w spokoju pić i bić, ze szkoły nie przychodzi pedagog, mają spokój. Tylko czy tędy droga? Gdzie są odpowiednie służby, które powinny kontrolować dopełnianie obowiązków przez rodziców wobec dzieci? Wszyscy podnoszą lament dopiero wtedy jak dochodzi do tragedii. Reasumują: Latwiej jest zmusić nauczycieli do szkoleń, niż wyjść z ofertą do rodziców i ich dzieci, z nauczycielami jest prościej-oni będą słuchać notować itp, a rodzice i ich dzieci to oleją, więc po co prowadzący mają się wysilać

szukający_sprawiedliwości

Anuluj